„Mia, kot Pesto i ucieczka w nieznane” – książka naszej absolwentki

„Mia, kot Pesto i ucieczka w nieznane” – książka naszej absolwentki

Do rąk najmłodszych czytelników trafiła właśnie powieść „Mia, kot Pesto i ucieczka w nieznane”, będąca debiutem literackim młodej pisarki Małgosi Prządki- absolwentki naszej szkoły. Już pierwszy rzut okiem na książkę wzbudza zainteresowanie i zachęca do lektury. Jest ona bardzo starannie wydana, ma twardą okładkę, piękne ilustracje, zdobienia przy numerach stron oraz czcionkę w wielkości ułatwiającej czytanie. Ale to co najważniejsze, kryje się oczywiście na kartach powieści i tworzy jej treść. Autorka stworzyła niezwykłą opowieść o chorej dziewczynce i jej kocim przyjacielu, którzy, podobnie jak Alicja z Krainy Czarów, przenoszą się do świata w innym wymiarze: pełnym magii, niezwykłych stworzeń, urzekających miejsc, tajemnic i dobra, które jest w stanie przezwyciężyć zło. Akcja powieści jest dynamiczna, wartka, pełna zaskakujących zwrotów, tu nie ma czasu na nudę. Lektura autentycznie wciąga i czytelnik nieustannie chce się dowiedzieć, co będzie dalej. Na wyobraźnię dzieci bez wątpienia podziałają niezwykłe stworzenia: krabonogi, kolczur, szponicz, mrówkojeż i miejsca takie jak Miedziane Góry czy Szmaragdowe Królestwo. Książka ma wiele aspektów wychowawczych, ale nie razi przesadnym dydaktyzmem. Czytelnicy uczą się z niej, jak piękna może być przyjaźń, jak pokonywać własne słabości i lęki, ile siły i mądrości może być w każdym z nas. Uwrażliwia na los słabszych, uczy tolerancji, akceptowania innych takimi, jacy są, ze wszystkimi zaletami i wadami. Pokazuje, jak bezbronne wobec człowieka mogą być zwierzęta, nawet te duże i groźne. Są w niej też elementy humorystyczne, bo kogóż nie rozbawi Miłko, który czasem nie pamięta, jak ma na imię, albo Pesto ryzykujący… własnym ogonem. „Mia, kot Pesto i ucieczka w nieznane” będzie się podobać wszystkim, nie tylko dziewczynkom. Książkę będzie można wypożyczyć w naszej bibliotece.
Zdjęcia pochodzą z Targów Książki i Mediów Vivelo w Warszawie oraz z archiwum szkoły. A kot Pesto istnieje naprawdę!